środa, 8 kwietnia 2009

Rowerzysci podsyrenkowi

Po czym poznać warszawskiego rowerzystę podsyrenkowego? Po tym, że jego obowiązkowym punktem programu wycieczki jest odwiedzenie syrenki warszawskiej nad Wisłą.






wujek To Mi: rowerzyści podsyrenkowi już nie pierwszy raz goszczą na WCC: link

9 komentarze:

koala pisze...

Świetna ta pierwsza fotka.

lavinka pisze...

Most i syrenka pozowali zawodowo, reszta amatorsko ;)

meteor2017 pisze...

O przepraszam, ja po sesji na schodach też mam już niejaką wprawę... mój rower tym bardziej ;-)

lavinka pisze...

Zawodowiec dostaje pensję za pozowanie;)

meteor2017 pisze...

Dobra, następnym razem zażyczę sobie dolę za pozowanie ;-p

Ciekaw jestem ile dostają Syrenka i most ;-)

lavinka pisze...

Oni zarabiają na swoje remonty i tak są niewypłacalni. Teraz tylko trzeba znaleźć jelenia co kupi te zdjęcia ;)

meteor2017 pisze...

Koalę już znalazłaś :-)

veloman pisze...

Też byłem podsyrenkowy,tylko Lavinki focącej tam wtedy nie było :-((

lavinka pisze...

W sumie to nic trudnego, ostatnio głównie nie_focę :)