środa, 1 kwietnia 2009

Warsaw Cycle Chic Ride

Zapraszamy Was na niedzielną przejażdżkę ścieżkami i ulicami (bocznymi) Warszawy. Tempo spacerowe, strój dowolny i frywolny (jako że Cycle Chic, więc radzimy właśnie na ubiór zwrócić szczególną uwagę), obowiązkowo kosz piknikowy z zawartością (a przynajmniej zawartość), warto też zabrać kocyk, by się na czymś położyć/usiąść.

Jeśli rower po zimie jest skrzypiący i nienasmarowany, albo ma niedopompowane koła i nie czujecie się na siłach z nimi zmierzyć... żaden problem, zajmiemy się tym pod Zygmusiem.

Należy się też przygotować, na to, że będziemy Wam robić zdjęcia, które potem trafią na bloga.

start: niedziela 5.04.2009 godz. 12:00 pod Kolumną Zygmunta (jak Masa Krytyczna)
kontakt: rower.warszawski (na) gmail.com



Zapraszają ciocia lavinka i wujek To Mi. A wyglądamy tak:




Szykujcie więc swoje rowery miejskie, górskie, szosowe, trekkingowe, składaki i... do zobaczenia pod Zygmuntem!

5 komentarze:

roztoczanski pisze...

"Należy się też przygotować, na to, że będziemy Wam robić zdjęcia, które potem trafią na bloga."

I to zdanie zdecydowanie wyklucza mój udział ;))

ministerstwo pisze...

chętnie, Beautiful Stranger jest baaardzo fotogeniczny :)

wave32 pisze...

Właśnie! Roztoczański słusznie prawi!
BTW, to straszne z Was śpiochy! ;D

meteor2017 pisze...

Ach ci fotoblogerzy ;-P Lubią się chować z drugiej strony obiektywu.

@ministerstwo - no to szykujemy obiektywy, pełne akumulatorki i puste karty pamięci :-)
@wave32 - jak wyznaczałem wczesną godzinę startu, to zawsze było marudzenie że za wcześnie... a tutaj nie ma ryzyka że noc nas zastanie z dala od siedzib ludzkich, bo za późno ruszyliśmy. Jak wyluzowana wycieczka to i start w samo południe.

lavinka pisze...

Tak, o godzinie 12 jest szansa,że nie będę wygladac jak zombi zwazywszy o której kładłam się spać zazwyczaj w tym tygodniu. Dla ułatwienia dodam,że było to baaardzo późno.