piątek, 17 kwietnia 2009

Pozytywnie zakręcona kładka

Oto ona (łączy dwie części Pola Mokotowskiego rozdzielone Aleją Niepodległości):



A teraz, na trzy cztery! wpuszczamy na nią rowerzystki:





12 komentarze:

minimal pisze...

dawno tam nie bylem, a jak bylem to jezdzilem obok gesi i sgh, a ta kladka wyglada kuszaco ;)

lavinka pisze...

Od czasu do czasu tam bywam,ale pod ziemią ;)

meteor2017 pisze...

To ja jednak wolałem przenieść rower starą kładką niż trzy razy na światłach czekać... a jak jest ta nowa kładka, to wybór jest już oczywisty ;-)

minimal pisze...

no to teraz juz wiem :)
bo ja to z zasady rzadko w centrum bywam ;)

veloman pisze...

O, pani w czerwonej kurtce nie wyrobiła na zakrętasie czy widok obiektywu osadził ją w miejscu??

tom.krakus pisze...

Czasami mam wrażenie że powinniście dawać odrobinę mniej zdjęć.

Podoba mi się banner :)

meteor2017 pisze...

@minimal - a mi akurat często było po drodze przez Pole Mokotowskie :-)
@veloman - zakrętas w piasku... kładka jeszcze jego pełna, nie zamietli
@tom - mniej powiadasz? Z jednej strony "co za duzo, to niezdrowo" ale z drugiej "od przybytku głowa nie boli" ;-)

lavinka pisze...

To jest odwieczny problem fotoblogera, nie można się powstrzymać od focenia a potem ludzie muszą to oglądać ;)

meteor2017 pisze...

Odnośnie nowego logo... odkąd krakowski blog zmienił logo na wiosenne, kiełkowała we mnie myśl, żeby też zmienić zimowy rowerek... ale nie miałem pomysłu, jednak chyba warto było poczekać na to zdjęcie :-)

lavinka pisze...

Ja zrobiłam jedno wcześniej,ale niestety ostrość ustawiła sę na kwisaki i rowerzystka w pasiastym sweterku wyszła zupełnie nieostra. A może ustawić je w stopce? ;) Tomi, jest luzem a albumie rower1.

meteor2017 pisze...

Dawaj :-)

lavinka pisze...

Tylko przerobię na szerszą wersję, bo widzę że wgrałam 640pikseli. Idę po oryginał :)