środa, 13 maja 2009

Piknik rowerowy nadwiślański

My Warszawiacy wychowani na betonowej pustyni bezimiennych blokowisk cierpimy na niedobór wszekiego pyłu i zielska, że o plaży nie wspomnę. Korzystając z okazji, że pogoda w maju zrobiła się taka jak w środku lata - wybraliśmy się dużą grupą na południowe przdmieścia Warszawy.
Oto niektóre z rowerków.







A to peleton w oddali ;)

Nie tylko rowerkiem człowiek żyje...
A widoki były przepiękne.
Więcej w albumie zdjęć na picasie.
A tu matka założycielka przyłapana przez paparazzi

8 komentarze:

agata744 pisze...

Nie wiem czy wiecie ale jest masa http://www.masanaautyzm.pl/

lavinka pisze...

Ja wiem, Tomi raczej też bo ma w mejlowej sygnaturce ;) Niestety tam są zapisy i ograniczona liczba uczestników. W poprzednim roku byla Masa Powstańcza i z wiadomych względów nie brałam w niej udziału(nie byłam zdziwiona,że staruszkowie powstańcy byli źli,że im na rowerach jeżdżą, przeca powinni z karabinami na Berlin z pomstą lecieć...).
Teraz tematyka mi pasuje, utożsamiam się jak najbardziej,ale mam tego dnia tyle zajęć,że się nie rozdwoję. Będę sie decydować na bieżąco, najwyżej przyjadę jako widz masę pofocić :)

veloman pisze...

"A tu matka założycielka przyłapana przez paparazzi"

Syrenka !

lavinka pisze...

Ogonek przegrałam w karty ;P

meteor2017 pisze...

Rowerzyści z bzem :-) Widziałem kilka razy rowerzystow z bzem w koszyczkach, na bagazniku. Udalo mi sie jedynie zrobic zdjecie bialego bzu na bazniku (we wpisie o staruszkach).

Ten bez, to troche jak tulipany w Holandii :-) Szkoda ze tak krotko kwitnie. ale wkrotce na polach zakwitna rumianki (mamie w czerwcu na imieniny przywoze wieeelki bukiet rumiankow do najwiekszego wazonu w domu) i jeszcze polnych kwiatow moc.

lavinka pisze...

Ja lubię kwiatki od kasztanów :)

minimal pisze...

wyglada znajomo, jakbyscie pojechali walem zawadowskim wzdluz wisly- do gory kalwarii?

lavinka pisze...

Jakbyśmy nie skręcili po drodze to byśmy do Góry Kalwarii dojechali a może nawet i do Czerska ;)