zaczynam się zastanawiać, w jaki sposób mieszkaniec zgniłego Zachodu może odebrać tekst "from Warsaw with love, your Bike"... bo mnie to się kojarzy z dowcipem popularnym ongiś (oby już nie) w Niemczech: "jedź na wczasy do Polski, twoje auto już tam jest!". :-)
xD Rzeczywiście, ale nie sądzę by Polacy kradli owery na zachodzie.... choc podobno były pewne próby zwinięcia rowerów z wypożyczalni i ich cofali na granicy-ale to nie teraz tylko w przyszłości. A teraz? Teraz się sprowadza używane holendry w częściach... powypadkowe ;)))
7 komentarze:
zaczynam się zastanawiać, w jaki sposób mieszkaniec zgniłego Zachodu może odebrać tekst "from Warsaw with love, your Bike"... bo mnie to się kojarzy z dowcipem popularnym ongiś (oby już nie) w Niemczech: "jedź na wczasy do Polski, twoje auto już tam jest!". :-)
i jeszcze coś - niniejszym znaleźliście się w moich linkach.
pozdrowienia!
xD Rzeczywiście, ale nie sądzę by Polacy kradli owery na zachodzie.... choc podobno były pewne próby zwinięcia rowerów z wypożyczalni i ich cofali na granicy-ale to nie teraz tylko w przyszłości. A teraz? Teraz się sprowadza używane holendry w częściach... powypadkowe ;)))
Kurczę, faktycznie ;-D
Przychylam sie do interpretacji lavinki - rowerki na emeryturze przezywajace u nas druga mlodosc, lub na rehalilitacji z powodu kontuzji ;-)
A w ostateczności służą jako materiał do przeszczepów ;P
Aaaa! W mojej interpretacji jest błąd-chciałam napisać "przeszłości" a nie "przyszłości" i brzmi to idiotycznie....
A ja przeczytalem i tak "w przeszlosci" ;-P
Prześlij komentarz