sobota, 16 maja 2009

From Warsaw with love



7 komentarze:

Pan Cygaro pisze...

zaczynam się zastanawiać, w jaki sposób mieszkaniec zgniłego Zachodu może odebrać tekst "from Warsaw with love, your Bike"... bo mnie to się kojarzy z dowcipem popularnym ongiś (oby już nie) w Niemczech: "jedź na wczasy do Polski, twoje auto już tam jest!". :-)

Pan Cygaro pisze...

i jeszcze coś - niniejszym znaleźliście się w moich linkach.
pozdrowienia!

lavinka pisze...

xD Rzeczywiście, ale nie sądzę by Polacy kradli owery na zachodzie.... choc podobno były pewne próby zwinięcia rowerów z wypożyczalni i ich cofali na granicy-ale to nie teraz tylko w przyszłości. A teraz? Teraz się sprowadza używane holendry w częściach... powypadkowe ;)))

meteor2017 pisze...

Kurczę, faktycznie ;-D

Przychylam sie do interpretacji lavinki - rowerki na emeryturze przezywajace u nas druga mlodosc, lub na rehalilitacji z powodu kontuzji ;-)

lavinka pisze...

A w ostateczności służą jako materiał do przeszczepów ;P

lavinka pisze...

Aaaa! W mojej interpretacji jest błąd-chciałam napisać "przeszłości" a nie "przyszłości" i brzmi to idiotycznie....

meteor2017 pisze...

A ja przeczytalem i tak "w przeszlosci" ;-P