niedziela, 15 marca 2009

Najprzystojniejszy rower jaki znam

I wcale nie dlatego, że jego koła mają 36 cali ;)
Przy wejściu do knajpy przy ulicy Widok. To ta równoległa do Alej Jerozolimskich, bliżej Pizza Hut. Rowerków było więcej, ale się zrobiło tłoczno jak okazało się, że robię zdjęcia i tłum gapiów nieco mnie spłoszył ;) Trochę widać co ciekawsze po bokach kadrów. I nie starczyło mi odwagi by się przyznać, że to na blog. Mam kłopoty z wymawianiem jego nazwy... ;)

Summary: The most handsome bicycle I have ever seen. And 36'' wheels is not the only reason.

14 komentarze:

veloman pisze...

Ten miejski olbrzym jak się zwie?

lavinka pisze...

Nie spytałam.

Kuba pisze...

Rewelacyjny!!!

meteor2017 pisze...

Niebieskie tenisówki bardziej pasują do tego z fioletowo-zielonymi kołami ;-P

lavinka pisze...

Niebieskie tenisówki zamiast niebieskich rękawiczek :)

rmikke pisze...

A to nie pod Cyklozą było?

lavinka pisze...

Zastrzel mnie a nie powiem. Nie mam pojęcia.

meteor2017 pisze...

Swoją drogą trzeba będzie się przy okazji do Cyklozy wybrać i porobić fotki :-)

wildrose pisze...

Przyznaje, ze rowerek przystojny ;)I ta fryzurka na rowerzyscie :)

minimal pisze...

pewnie trudno detki i opony dostac do takich kol, kurcze mi sie wydawalo ze kolo 700 to juz duzo, a tu widze ze sa jeszcze wieksze

lavinka pisze...

Pan twierdził,że można dostać w Polsce :)

bombes.atomiques pisze...

owo miejsce to galeria sztuki rowerowej (http://www.sztukarowerowa.pl/) na ul. Widok 10 :) przyjemne miejsce...

lavinka pisze...

A to toooo... kiedyś linkowałam na Warszavce czy blogu podróżniczym (nie pamiętam), ale strona w budowie jest od ponad roku więc sobie darowałam i link poszedł "papa". :)

Gamma pisze...

Boski ... nie wiem kto bardziej :P