Przy wejściu do knajpy przy ulicy Widok. To ta równoległa do Alej Jerozolimskich, bliżej Pizza Hut. Rowerków było więcej, ale się zrobiło tłoczno jak okazało się, że robię zdjęcia i tłum gapiów nieco mnie spłoszył ;) Trochę widać co ciekawsze po bokach kadrów. I nie starczyło mi odwagi by się przyznać, że to na blog. Mam kłopoty z wymawianiem jego nazwy... ;)
Summary: The most handsome bicycle I have ever seen. And 36'' wheels is not the only reason.
Summary: The most handsome bicycle I have ever seen. And 36'' wheels is not the only reason.
14 komentarze:
Ten miejski olbrzym jak się zwie?
Nie spytałam.
Rewelacyjny!!!
Niebieskie tenisówki bardziej pasują do tego z fioletowo-zielonymi kołami ;-P
Niebieskie tenisówki zamiast niebieskich rękawiczek :)
A to nie pod Cyklozą było?
Zastrzel mnie a nie powiem. Nie mam pojęcia.
Swoją drogą trzeba będzie się przy okazji do Cyklozy wybrać i porobić fotki :-)
Przyznaje, ze rowerek przystojny ;)I ta fryzurka na rowerzyscie :)
pewnie trudno detki i opony dostac do takich kol, kurcze mi sie wydawalo ze kolo 700 to juz duzo, a tu widze ze sa jeszcze wieksze
Pan twierdził,że można dostać w Polsce :)
owo miejsce to galeria sztuki rowerowej (http://www.sztukarowerowa.pl/) na ul. Widok 10 :) przyjemne miejsce...
A to toooo... kiedyś linkowałam na Warszavce czy blogu podróżniczym (nie pamiętam), ale strona w budowie jest od ponad roku więc sobie darowałam i link poszedł "papa". :)
Boski ... nie wiem kto bardziej :P
Prześlij komentarz