sobota, 29 sierpnia 2009

Warszawska Masa Krytyczna 29 sierpnia 2009

Dotarłam w ostatniej chwili, wzyscy czekali już tylko na mnie ;) No dobra, żartuję, Masa jak zwykle ruszyła kwadrans akademicki później. A ja zdążyłam cyknąć kilku zwyczajnych rowerzystów. Masa była baaaaardzo woooolnaaaa, więc i po drodze udało mi się robić zdjęcia.



i cyklistka lavinka, co nie miała się w co ubrać ;)


Ponad sto zdjęć można obejrzeć na PICASIE.

p.s.lavinka przyłapana przez paparazzi czyli Jerzego :)

3 komentarze:

wildrose pisze...

Swietna akcja z ta Masa Krytyczna :)
I swietni rowerzysci, fantazyjnie poubierani, znaczy normalnie, ale i nieeenormalnie, a niech tam.
Tylko Lavinki nie widze :)

wildrose pisze...

A widzisz, jestes, a mnie sie za pierwszym razem zdjecia nie otworzyly. Teraz dopiero jak jeszcze raz sie przyjrzalam to dojrzalam dwa ostatnie i Lavinka, a jakze. Cio to znaczy nie miala co na soebie wlozyc. Mammamia... fajnie wygladasz! Ty mozesz i worek na soebie wlozyc i bedzie ok bo masz taka swietna figure... nie wspomne, ze sobie mozesz jesc do woli to czego inni nie moga!!! :(

lavinka pisze...

Sęk w tym,że tylko w worku nie widać,że jetem taka chuda ;)