...czekając na zmianę świateł? Mnie udało się czworo, ale widziałam kilka rowerków więcej, tylko się schowali za samochodami :) Sławne skrzyżowanie Kruczej z Alejami w godzinach szczytu. W Alejach w tym momencie nie da się jechać jezdnią, chyba że się ma stalowe nerwy. Szkoda, że nie ma tam pasa dla rowerzystów...


Walczmy obiektywem jak najwięcej, aby rowerzyści nie zostali symbolicznie i fizycznie zdeptani przez klasę panującą- samochodzistów.
OdpowiedzUsuńTamtędy zdecydowanie częściej jeżdżę Kruczą, aż do Wilczej. Chodników - szczególnie w godzinach szczytu - unikam jak psa :]
OdpowiedzUsuń@Poznan: Nic dziwnego,że panują skoro są w większości. Ale pomału to się zmienia :)
OdpowiedzUsuń@Aselniczka: Na Kruczej też wolę jezdnię, w Alejach przeraża mnie ilość autobusów+parkujące auta. Dlatego zazwyczaj tamtędy w ogóle nie jeżdżę, omijam ten galimatias Chmielną :)
A czemu te zdjęcia są takie przydymione! Używasz szpiegowskiego nesesera?
OdpowiedzUsuńNie, to z picasy :)
OdpowiedzUsuń