poniedziałek, 21 listopada 2011

Ścieżki rowerowe w Żyrardowie

To dramat w sporej części niestety. Nawet jeśli na kawałku da się jechać, to już po drugiej stronie ulicy ścieżka porośnięta jest gąszczem młodych sosen, a na zjeździe ze ścieżki do lasu parkuje autobus. A to Polska właśnie.



Poniżej sosenki na ścieżce



oraz bariera antyrowerowa....

5 komentarze:

WISIEN4464 pisze...

W naszym kochanym kraju, nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Nawet jak kiedyś natknę się na przewody wysokiego napięcia rozpięte ok 1 metra nad drogą dla rowerów.

lavinka pisze...

Ja też nie byłam zaskoczona, po prostu się uśmiałam :)

Kaczor pisze...

Fajny blog :)

xoxo pisze...

wow, muszę przyznać, że to niezwykle ciekawy i kreatywny blog ! Gratulacje :)

veloman pisze...

Doprawdy, wielkie osiągnięcie! Polak nadal potrafi ;-)