niedziela, 18 sierpnia 2013

A na królewskim szlaku nadal chaos

Anu, deptak królewski jest tyglem kultury komunikacyjnej. Taksówki, autobusy, rowery i piesi. Zwykłe samochody przemykają się cichaczem udając "tutejsze". Dużo tu rowerzysty chodnikowego (nie wiem kto wymyślił te kocie łby do jazdy jezdnią), dużo Veturilo,  dużo rodziców z dziećmi w przyczepkach, ot piknik miejski, jakich wiele w niedzielę o poranku :)



2 komentarze:

  1. Aaa, co za wstyd, no oczywiście. Tak to jest, jak się na szybko robi wpisy na zapas :)

    OdpowiedzUsuń