wtorek, 20 stycznia 2009

Powrót do przeszłości 3: Za mundurem...

Za mundurem panny sznurem, czyli trzecia odsłona na XV Akcję GTWb.

Amerykańscy żołnierze z 25. Pułku Piechoty (w rejonie Fortu Missoula)

Bike

Włoscy bersalierzy.

Bike

Japończycy na Filipinach.

Bicycle

Kanadyjczycy lądują w Normandii - desant w Bernières-sur-Mer.

Army bicycle

Fińscy żołnierze w Laponii.

rower

Niemcy na terenie Związku Radzieckiego (czy po takiej przeprawie motor zapali? rower na pewno).

bicycle

Zdjęcia z Wikipedii, kliknięcie w zdjęcie przenosi do źródła.

A Polacy nie gęsi, też rowerowe wojsko mieli.



Zwiadowcy podczas ćwiczeń w Bolimowie.



Zdjęcia z forum Odkrywca

Powrót do przeszłości 2

Kolejny wpis na XV Akcję GTWb: Powrót do przeszłości. Trochę rowerowego szyku w stylu retro.

bicykle
rowery
rowerzystki

Rowerzyści
rowerzysta

Ale stroje sportowe są dzisiaj o niebo ładniejsze od tych sprzed lat... chłopaki wyglądają jakby jechali w bieliźnie, albo pidżamach:

rower

Zdjęcia z Wikipedii, kliknięcie w zdjęcie przenosi do źródła.

Powrót do przeszłości

Zbliżał się termin XV Akcji GTWb: Powrót do przeszłości, gdy przez głowę przeleciała mi myśl: Tata przecież za młodu trenował kolarstwo, na pewno są jakieś zdjęcia na rowerze! Wziąłem się więc za przeglądanie rodzinnych albumów.

Najpierw znalazłem zdjęcie mamy w stroju krakowianki na podwórzu kamienicy w której mieszkała (1949). Niestety nie na rowerze, ale rower jest z tyłu, podpiera ścianę kamienicy i dotrzymuje towarzystwa samotnej studni.



Potem znalazłem zdjęcia taty... i spadłem z krzesła! Oto bowiem zdjęcie taty (na dole), wujka a jednocześnie mojego chrzestnego (na zadzie) na pomniku żubra w Spale (1957).




Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ja mam dokładnie takie same zdjęcia z tego żubra.



Półtorej dekady później (1973) znalazłem zdjęcia z komunii mojego brata ciotecznego (syn wujka z zada żubra) z kolarką, którą dostał w prezencie. Ten obok to mój rodzony brat. Początki na rowerze bywają trudne, ale potem już można śmigać.




W szafie są pewnie moje zdjęcia na rowerze, gdy byłem mały. Ale rodzinka niestety zaczęła robić slajdy, więc nie dosyć że przeglądnie tego jest bardziej uciążliwe i czasochłonne, to i tak bym nie dał rady zeskanować.


niedziela, 18 stycznia 2009

Na wale przeciwpowodziowym

Jesień, przeciwpowodziowy wał nad Wisłą na Białołęce.




Zdjęcia od Agaty

Komentarz lavinki:
Pozornie niedbały strój rowerzysty jest niczym innym jak tylko podkreśleniem osobowości czarnego roweru, który jak wiemy kojarzy się z "czarnym charakterem". Stąd czarna bluza i lekko przetarte dżinsy.
Co do rowerzystki sprawa jest prosta. Strój inspirowany jest kimonem wojownika karate, beret zaś tłumaczy powiązania ideologiczne z komendantem Che Guevara.

sobota, 17 stycznia 2009

Śnieżyca w Puszczy Kampinoskiej

Dawno, dawno temu, gdzieś tak w głębokim liściopadzie, prowadziłem trasę rowerową na Złazie Harskiego w Puszczy Kampinoskiej. Było to podczas pierwszej śnieżycy tej zimy (która z przerwami trwała od dwóch dni).

Jak się ubrać na rajd do puszczy i to w zimowych warunkach, prezentują:
- Gosia (w czerwonym szaliku, a na innych zdjęciach także w czerwonym polarze) i Ania (niebieski kaptur, ciemna kurtka)



- Radek (na zielono na poziomce), Robert (w czerwonej kurtce i niebieskim kasku) i Eryk (ciemna kurtka)



Tak było na puszczańskich, zimowych ścieżkach.






A z drugiej strony obiektywu wasz wujek To Mi, czyli meteor2017 (fot. Eryk).



Pełna relacja z rajdu tutaj: Kap y Noss Winter Expedition

piątek, 16 stycznia 2009

Warszawski czwartek

Czwartek, weekend tuż tuż, jeszcze tylko piątek i... Wybrałem się na przerwie nad Wisłę pokarmić kaczki, łyski, mewy i największego eleganta pośród nich - łabędzia.
łabędź
Wracając, udało mi się upolować rowerzystę na przejściu dla pieszych (ściezki rowerowe niestety były nieodśniezone). Rowerzysta chronił się przed zimnem czarno-szarą kurtką. Czarny to doby kolor - pasuje do wszystkiego, jest odporny na mody, słabo się brudzi... sam noszę czarną kurtkę. Z drugiej strony, większość osób zakłada teraz czarne okrycia i jest przez to smutno i ponuro na ulicach. Zwłaszcza teraz, zimą, gdy jest tak monochromatycznie.

Rowerzysta
Rowerzysta nie wbijał się z powrotem na chodnik, czy ścieżkę, które chronił śniegowo-błotny wał obronny na wysokość połowy koła.

rowerzysta
Wieczorem na rogu Marszałkowskiej i Hożej spotkałem nieco oziębłą, ale bardzo elegancką parę. Może wkrótce ktoś im wykuje lodowy rower.

Para z lodu
rower przy Marszałkowskiej
A w czekoladziarni klasyczna elegancja, jeszcze podać w filiżance z rowerem i będzie CCC - Classic Cycle Chic.

Classic Chic
Po filiżance słodkości nad słodkościami do kina Luna. Wreszcie udało mi się wybrać na Happy-go-Lucky (na Warszawskim Festiwalu Filmowym nie udało się, bo biletów zbrakło chyba jeszcze w przedsprzedaży). W pierwszych minutach filmu bohaterka prezentowała całą sobą kwintesencję Cycle Chic, niestety w dalszej części filmu rowery tylko przemykały gdzieś w kącikach kadru...

Kino Luna
Gdy wróciłem do Żyrardowa, spotkałem Królową Śniegu, która mknęła ulicami. Nie próżnowała chyba przez całą noc, bo rano miasto było piękne, białe zasypane śniegiem. Niestety w Warszawie ani śnieżynki świeżego śniegu.

Żyrardów