sobota, 6 czerwca 2009

Jak będę miał lenia...

...wyjdę z domu z krzesełkiem, przejdę przez ulicę i usiądę pod lipą, akacją lub gruszą by robić zdjęcia przejeżdżającym rowerzystom.

Tym razem, tylko przeszedłem przez ten skwerek (przez żyrardowiaków nazywany Małpim Gajem), pierwszą rowerzystkę spotkałem już pod blokiem.



Kolejną rowerzystkę spotkałem dosłownie trzy kroki dalej, zdjęcie spod lipy.



A tutaj na tle białego bzu i budynku ze starej zabudowy wiejskiej-podmiejskiej (teren dawnej wsi Teklinów, a teraz część Żyrardowa).


piątek, 5 czerwca 2009

Prześliczna ro-o-o, r-o-werzystka, la-la-la !

Taką oto rowerzystkę wypatrzył Radek w oknie pewnej galerii na Krakowskim Przedmieściu.



A na mieście można teraz takie plakaty z rowerem:

czwartek, 4 czerwca 2009

Nad Wisłą... cyklosyrenki

Jak wszyscy wiedzą, Warszawa leży nad rzeką co się Wisła zowie. Nad samym brzegiem brylują nadwiślańskie syrenki.

Syrenka czarnobiała.

Ups, syrenka uciekła do Wisły, nieśmiałe niebożę...
Kolorowa syrenka sportowa.
Elegancka syrenka o ambicjach intelektualnych.
Syrenka niebiesko-turystyczna.
Syrenka... szkocka czy holenderska? ;)
Moc syrenek nad Wisłą ;)

środa, 3 czerwca 2009

Podwodni rowerzysci...

Czas na opowieść o pechu lavinkowym tyczącym się wypraw rowerowych. Otóż w sezonie letnim każda rowerowa wyprawa lavinki kończy się.... burzą i silnymi opadami deszczu. Tym razem był mały bonus, tj. gradobicie.
Rowerzystka podwodna przed wodowaniem na koniczynowej łączce wygląda tak. Za plecami granatowe niebo zwiastujące burzę.
A rowerzyści podwodni wyglądają tak:
A po zwodowaniu tak:
Czas się otrzepać i jechać dalej ;)

wtorek, 2 czerwca 2009

Wiosna kołem się toczy

Paulinio, Tomiku
Pani wiosna szła i chyba przeszła od razu w jesień patrząc na ostatnie pogody. Takiej mody rowerowej dawno nie widziałam, trudno było oderwać oczy od tej zjawiskowej postaci i roweru oczywiście :)
Tukee

poniedziałek, 1 czerwca 2009

My też mamy pomarańczowy rowerek

Ostatnio wujek Tomi pisał o łódzkim pomarańczowym rowerku z sektora nr 6 w Manu(fakturze). My w stolycy nie gorsi, też swoje rowerki mamy ;)
I tu mały konkurs dla Warszawiaków - gdzie stoi rowerek?